Witam Was cieplutko!
Z racji dobiegającego końca wakacji chciałam razem z Wami powspominać mój dwumiesięczny wypoczynek. Były to pierwsze wakacje, które zleciały mi naprawdę szybko, zawsze było coś do 'roboty', a kiedy znalazła się chwila wolnego, bym mogła posiedzieć trochę w samotności, dzień mijał mi w takim tempie, że zaraz musiałam wskakiwać do łózka bo na następny byłam zmuszona wcześnie wstać. Czy Wy też tak macie, czy tylko ja jestem jakaś INNA?
Wakacje zaczęłam podróżą do Włoch. Była to moja pierwsza wyprawa do tego państwa, na którą przyznam się szczerze na początku nie chciałam jechać. Jednak za namową moich rodziców, podjęłam się tego jakże 'innego' typu wakacji o jakich myślałam, ponieważ był to swego rodzaju 'obóz' - pielgrzymka do Asyżu. Większość osób znałam/kojarzyłam, były też dwie bardzo dobre koleżanki z gimnazjum, dlatego nie czułam się tak bardzo osamotniona :) Z racji tego, że jechaliśmy autokarem, trasa wyglądała następująco: Polska-Wiedeń-Włochy-Wiedeń-Polska. W Wiedniu nocowaliśmy, przy okazji też trochę zwiedziliśmy. Był to taki mały przerywnik w drodze do Włoch, ponieważ sami wiecie, państwo to leży trochę dalej i przejechanie całej drogi za tzw. 'jednym zamachem' byłoby bardzo wyczerpujące i prawdopodobnie niemożliwe. Poza tym kierowcy też muszą odpocząć ;) Teraz łapcie zdjęcia z tej podróży! :)
Z racji dobiegającego końca wakacji chciałam razem z Wami powspominać mój dwumiesięczny wypoczynek. Były to pierwsze wakacje, które zleciały mi naprawdę szybko, zawsze było coś do 'roboty', a kiedy znalazła się chwila wolnego, bym mogła posiedzieć trochę w samotności, dzień mijał mi w takim tempie, że zaraz musiałam wskakiwać do łózka bo na następny byłam zmuszona wcześnie wstać. Czy Wy też tak macie, czy tylko ja jestem jakaś INNA?
Wakacje zaczęłam podróżą do Włoch. Była to moja pierwsza wyprawa do tego państwa, na którą przyznam się szczerze na początku nie chciałam jechać. Jednak za namową moich rodziców, podjęłam się tego jakże 'innego' typu wakacji o jakich myślałam, ponieważ był to swego rodzaju 'obóz' - pielgrzymka do Asyżu. Większość osób znałam/kojarzyłam, były też dwie bardzo dobre koleżanki z gimnazjum, dlatego nie czułam się tak bardzo osamotniona :) Z racji tego, że jechaliśmy autokarem, trasa wyglądała następująco: Polska-Wiedeń-Włochy-Wiedeń-Polska. W Wiedniu nocowaliśmy, przy okazji też trochę zwiedziliśmy. Był to taki mały przerywnik w drodze do Włoch, ponieważ sami wiecie, państwo to leży trochę dalej i przejechanie całej drogi za tzw. 'jednym zamachem' byłoby bardzo wyczerpujące i prawdopodobnie niemożliwe. Poza tym kierowcy też muszą odpocząć ;) Teraz łapcie zdjęcia z tej podróży! :)
Piękny Wiedeń
A takie możecie podziwiać widoki w drodze do Włoch.
Przeeepiękny widok na Wiedeń
Nie mogłam się oprzeć przed dodaniem tego zdjęcia!
Zobaczcie tylko jak pięknie pozuje :)
Zobaczcie tylko jak pięknie pozuje :)
Asyż.
Adriatyk.
I w tym momencie nie żałuje, że posłuchałam moich kochanych rodziców, bo zwiedziłam bardzo dużo, zobaczyłam tyle pięknych miejsc, krajobrazów, a także poznałam innych ludzi, wiele też się nauczyłam. Dziękuję rodzicom za to z całego serca i doceniam.
Włochy są dla mnie.. niesamowitym miejscem i mam nadzieję, że jeszcze tam zawitam!
Po powrocie, przyjechali do mnie kuzyni. Później ja odwiedziłam jednego z nich. W między czasie zdawałam moją ulubioną teorie prawa jazdy.. Jak tylko mogłam spotykałam się z moim chłopakiem. Starałam się pomagać w domu, opiekowałam się moją chrześnicą, podczas gdy rodzice byli w pracy. Również odwiedzali mnie znajomi. Wychodziłam z moimi przyjaciółmi. A kolejnym oderwaniem się od rzeczywistości był prawie tygodniowy wypad z moim lubym nad jezioro rożnowskie, dokładnie do Gródka nad Dunajcem. Również, przesyłam Wam kilka zdjęć! :)
I właśnie od tego momentu zakochałam się w mopsach. Kolejne zwierze, które pięknie pozuje! :))
Panie i Panowie, oto BRUNO!
Zauroczyłam się tym miejscem.
\ A Wam jak minęły wakacje? Chętnie poczytam, gdzie byłyście!
Buzaki!
Charlss








